Książkę „Nutripsychiatria” odkładałam i wracałam do niej przez sześć miesięcy. Nie dlatego, że trudna — ale dlatego, że pełna gęstej, użytecznej wiedzy, której nie wchłonie się jednym tchem. Po lekturze mam silne przekonanie, że jest to pozycja, która powinna znaleźć się na półce każdego psychoterapeuty, psychiatry i lekarza pierwszego kontaktu pracującego z pacjentem z objawami afektywnymi.
O czym jest ta książka
Nutripsychiatria to względnie nowa subspecjalność psychiatrii, która bada relacje między odżywianiem, mikrobiotą jelitową, suplementacją a obrazem klinicznym zaburzeń psychicznych. Pole rozwinęło się dynamicznie w ostatniej dekadzie, głównie dzięki pracom takich badaczy jak Felice Jacka (Deakin University, Australia — autorka historycznego badania SMILES), Michael Berk (markery zapalne w psychiatrii), Jerome Sarris (medycyna integratywna) czy Drew Ramsey (Columbia University). Książka, którą mam na myśli, jest próbą zebrania tej rosnącej bazy danych w spójny, kliniczny manual.
Co mi się podoba
Po pierwsze, struktura. Autorzy przeprowadzają czytelnika od podstaw neurobiologicznych (oś jelitowo-mózgowa, stan zapalny, stres oksydacyjny), przez konkretne jednostki chorobowe (depresja, lęk, ChAD, schizofrenia, zaburzenia odżywiania, ADHD, otępienia), aż po praktyczne protokoły interwencji dietetycznej i suplementacyjnej. Każdy rozdział kończy się tabelą zaleceń klinicznych — dawki, czas stosowania, ostrożność, sytuacje przeciwwskazane.
Po drugie, ostrożność interpretacyjna. Autorzy nie ulegają pokusie nadinterpretacji — wyraźnie sygnalizują, kiedy dane pochodzą z badań przedklinicznych, kiedy z obserwacji epidemiologicznych, a kiedy z randomizowanych badań kontrolowanych. To rzadkie w literaturze poświęconej żywieniu, gdzie często słabe dane są podawane jako mocne.
Po trzecie, praktyczność. Książka nie jest podręcznikiem akademickim. Jest podręcznikiem dla klinicysty, który zaraz po zamknięciu rozdziału ma pacjenta w gabinecie. Schematy dietetyczne (śródziemnomorska, MIND, DASH), praktyczne protokoły suplementacji (omega-3, witamina D, magnez, foliany, probiotyki), interakcje z lekami — wszystko opisane konkretnie i z odwołaniem do źródeł.
Co mnie zaskoczyło
Rozdział o ADHD u dorosłych. Autorzy referują rosnącą bazę danych na temat związku zachowań żywieniowych z nasileniem objawów (dieta eliminacyjna Few-Foods Diet, restrykcja barwników syntetycznych, suplementacja kwasami omega-3 w wysokich dawkach). Po dwóch dekadach klinicznych mam wrażenie, że niedoceniamy żywienia w pracy z pacjentem z ADHD, koncentrując się na farmakoterapii i treningu uwagi. Książka skutecznie to obnaża.
Drugie zaskoczenie: rozdział o schizofrenii. Dane na temat N-acetylocysteiny jako augmentacji leczenia (efekt dla objawów negatywnych), o znaczeniu deficytów witaminy D w pierwszym epizodzie psychotycznym i o potencjalnej roli interwencji ketogennych — to wiedza, którą rzadko spotyka się poza wąską literaturą specjalistyczną.
Czego mi w niej zabrakło
Po pierwsze, szerszego omówienia kwestii adaptogenów i naturalnych anksjolityków. Ashwagandha, Bacopa, Rhodiola — to substancje stosowane coraz częściej, a tu są potraktowane skrótowo. Po drugie, brak rozbudowanego rozdziału o pracy z pacjentem chorującym na zaburzenia odżywiania w kontekście nutripsychiatrii. Po trzecie, mniej kontekstu kulturowego — autorzy piszą z perspektywy zachodniej, podczas gdy odżywianie jest fenomenem głęboko kulturowym, a interwencje dietetyczne muszą uwzględniać miejsce, w którym pacjent żyje.
Dla kogo
„Nutripsychiatria” jest książką dla klinicystów. Nie jest popularnonaukowa, ale też nie jest hermetyczna. Psychoterapeuta, który nie miał wcześniej kontaktu z literaturą farmakologiczną, poradzi sobie z lekturą, choć niektóre fragmenty będzie czytał wolniej. Psychiatra znajdzie w niej narzędzia, których nie dostarcza klasyczny podręcznik psychofarmakologii. Dietetyk kliniczny dostanie ramę, w której może osadzić swoją pracę z pacjentem z chorobą psychiczną.
Werdykt
Polecam bez wahania. To jedna z tych książek, które zmieniają sposób myślenia o pacjencie — i o własnej praktyce. Po jej lekturze inaczej zbieram wywiad. Inaczej formułuję zalecenia. Inaczej rozmawiam z kolegami z psychiatrii o przypadkach klinicznie trudnych. Jeśli ktoś z czytelników Psycholodzy24 zajmuje się zdrowiem psychicznym profesjonalnie, „Nutripsychiatria” jest dla niego pozycją obowiązkową.
Magister zarządzania. Twórczyni marki suplementów i wyrobów medycznych Pharmacy Laboratories, założycielka PZP Psycholodzy24.pl oraz Centrum Kształcenia Kadr Medycznych i Psychoterapii (CKKMiP). Od ponad dwóch dekad łączy praktykę kliniczną z analizą wpływu odżywiania, mikrobioty jelitowej i substancji naturalnych na zdrowie psychiczne pacjentów.
Tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji medycznej ani psychologicznej. Wszelkie decyzje dotyczące suplementacji warto skonsultować z lekarzem prowadzącym, szczególnie w przypadku przyjmowania leków psychotropowych.
Pozostałe artykuły z cyklu Psychodieta
- październik 2022Psychobiotyki — jak probiotyki kształtują zdrowie psychiczne
- listopad 2022Zdrowe odżywianie z punktu widzenia psychologa
- maj 2023Ortoreksja — kiedy zdrowe odżywianie staje się chorobą. Granice między troską o zdrowie a anoreksją
- wrzesień 2023Naturalne antydepresanty — co działa, co nie działa, czego się wystrzegać
- listopad 2023Naturalne substancje wpływające na ośrodkowy układ nerwowy — przewodnik klinicysty
- styczeń 2025Psychodeliki w psychiatrii — co naprawdę wiemy o LSD, psylocybinie i ketaminie
- marzec 2025Adaptogeny — czym są i co właściwie podlega adaptacji?