Termin psychobiotyki ukuli w 2013 roku Ted Dinan i John Cryan z University College Cork na określenie tych szczepów bakterii probiotycznych, które przyjmowane w odpowiednich ilościach wywierają korzystny wpływ na zdrowie psychiczne gospodarza. Od tamtej publikacji, która ukazała się w „Biological Psychiatry”, pojęcie to weszło na stałe do słownika nutripsychiatrii — i zaczęło zmieniać sposób, w jaki my, psycholodzy i terapeuci, myślimy o pacjencie z depresją, lękiem uogólnionym czy zaburzeniami snu.
Oś jelitowo-mózgowa — coś więcej niż metafora
Komunikacja jelita-mózg odbywa się czterema równoległymi torami: drogą nerwową (przede wszystkim nerw błędny), drogą hormonalną (oś podwzgórze-przysadka-nadnercza), drogą immunologiczną (cytokiny prozapalne) oraz drogą metaboliczną (krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, neurotransmitery produkowane przez bakterie). Szacuje się, że nawet 90% serotoniny obwodowej powstaje w komórkach enterochromochłonnych jelita cienkiego — i choć ta serotonina nie przekracza bariery krew-mózg, to za pośrednictwem nerwu błędnego modeluje sygnał, który dociera do struktur limbicznych.
W praktyce oznacza to, że przewlekły stan zapalny w jelicie — wywołany na przykład dysbiozą, zespołem rozszczelnionego jelita czy dietą wysokoprzetworzoną — może manifestować się klinicznie jako objawy depresyjne, anhedonia czy zaburzenia snu, bez wyraźnej przyczyny psychologicznej.
Konkretne szczepy, konkretne efekty
Najlepiej przebadane psychobiotyki to:
- Lactobacillus rhamnosus JB-1 — w modelach zwierzęcych redukuje zachowania lękowe i obniża poziom kortykosteronu w odpowiedzi na stres; efekt znika po wagotomii, co potwierdza zależność od nerwu błędnego (Bravo i wsp., PNAS 2011).
- Bifidobacterium longum 1714 — w badaniu Allena i wsp. (2016) na zdrowych ochotnikach zmniejszał skumulowany stres i poprawiał pamięć wzrokowo-przestrzenną.
- Lactobacillus helveticus R0052 + Bifidobacterium longum R0175 — kombinacja, która w badaniu Messaoudiego i wsp. (British Journal of Nutrition, 2011) po 30 dniach suplementacji obniżyła objawy lęku i depresji oraz poziom wolnego kortyzolu w moczu.
- Lactobacillus plantarum PS128 — sygnalizuje się jako potencjalnie pomocny u dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, choć wnioski są ostrożne.
Wnioski z meta-analiz
Meta-analiza Huang i wsp. opublikowana w 2016 r. w „Nutrients”, obejmująca pięć randomizowanych badań klinicznych, wykazała istotne zmniejszenie objawów depresyjnych po suplementacji probiotykami u osób dorosłych poniżej 60. roku życia. Z kolei przegląd Liu i wsp. (Neuroscience and Biobehavioral Reviews, 2019) potwierdził umiarkowany efekt anksjolityczny psychobiotyków, większy w populacjach z klinicznie potwierdzonym zaburzeniem niż u zdrowych ochotników.
Co to znaczy dla pracy gabinetowej
Z perspektywy psychoterapeutycznej psychobiotyki nie są — i prawdopodobnie nigdy nie będą — alternatywą dla psychoterapii czy farmakoterapii w epizodach o nasileniu umiarkowanym i ciężkim. Są natomiast realnym narzędziem wspomagającym u pacjentów z łagodnymi objawami afektywnymi towarzyszącymi zespołowi jelita drażliwego, przewlekłemu stresowi zawodowemu czy zaburzeniom snu. W mojej praktyce coraz częściej rekomenduję pacjentom konsultację z dietetykiem klinicznym równolegle z procesem terapeutycznym, szczególnie wtedy, gdy w wywiadzie pojawiają się: antybiotykoterapia w ostatnich 6 miesiącach, częste infekcje, problemy gastryczne lub dieta uboga w błonnik fermentujący.
Czego nie wiemy
Brakuje nam długoterminowych badań efektywności, jasnych protokołów dawkowania w psychiatrii oraz wiarygodnych biomarkerów odpowiedzi. Nie znamy też dobrze interakcji psychobiotyków z lekami psychotropowymi. Nie wiemy wreszcie, jak trwały jest efekt po odstawieniu suplementacji. To wszystko są pytania, które najbliższa dekada badań prawdopodobnie wyjaśni.
Podsumowanie
Probiotyki o udokumentowanym działaniu psychotropowym to konkretna grupa szczepów, wąsko zdefiniowanych dawek i wąsko zdefiniowanych wskazań. Traktowanie ich jak „suplementu na poprawę nastroju” bez znajomości literatury jest błędem. Traktowanie ich jak „placebo dla wegan” — także. Psychobiotyki są realnym, choć skromnym narzędziem nutripsychiatrii. I tylko od nas, klinicystów, zależy, czy wykorzystamy ich potencjał ostrożnie, czy odrzucimy z góry.
Magister zarządzania. Twórczyni marki suplementów i wyrobów medycznych Pharmacy Laboratories, założycielka PZP Psycholodzy24.pl oraz Centrum Kształcenia Kadr Medycznych i Psychoterapii (CKKMiP). Od ponad dwóch dekad łączy praktykę kliniczną z analizą wpływu odżywiania, mikrobioty jelitowej i substancji naturalnych na zdrowie psychiczne pacjentów.
Tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji medycznej ani psychologicznej. Wszelkie decyzje dotyczące suplementacji warto skonsultować z lekarzem prowadzącym, szczególnie w przypadku przyjmowania leków psychotropowych.
Pozostałe artykuły z cyklu Psychodieta
- listopad 2022Zdrowe odżywianie z punktu widzenia psychologa
- maj 2023Ortoreksja — kiedy zdrowe odżywianie staje się chorobą. Granice między troską o zdrowie a anoreksją
- wrzesień 2023Naturalne antydepresanty — co działa, co nie działa, czego się wystrzegać
- listopad 2023Naturalne substancje wpływające na ośrodkowy układ nerwowy — przewodnik klinicysty
- wrzesień 2024„Nutripsychiatria” — recenzja książki, która zmienia myślenie o leczeniu zaburzeń psychicznych
- styczeń 2025Psychodeliki w psychiatrii — co naprawdę wiemy o LSD, psylocybinie i ketaminie
- marzec 2025Adaptogeny — czym są i co właściwie podlega adaptacji?