GDY KTOŚ GROZI SAMOBÓJSTWEM

/ / Czytelnia

CO ROBIĆ, GDY KTOŚ GROZI POPEŁNIENIEM SAMOBÓJSTWA?

 

O skłonnościach samobójczych można mówić wtedy, gdy dana osoba mówi o samobójstwie, ma myśli samobójcze lub planuje rozwiązanie swoich problemów poprzez samobójstwo. W gabinetach psychologicznych często spotykamy się z pytaniem o to, jak postępować, gdy bliska nam osoba, najczęściej domownik – mąż, żona, syn, córka, czy rodzic – mówi o samobójstwie. Czasami słyszymy także sformułowanie: „grozi samobójstwem”… Jak reagować?

Naturalną i zupełnie nieprawidłową reakcją większości ludzi jest w takiej sytuacji strach, poczucie niekompetencji i… milczenie. Unikanie tematu. Zmiana tematu rozmowy. Próba rozładowania sytuacji żartem. Często także profesjonalista: pedagog, nauczyciel, czy nawet psycholog, wpada w panikę słysząc w gabinecie takie słowa i nie podejmuje właściwej interwencji. Jeszcze gorszym scenariuszem jest sytuacja, gdy powiernik zagrożonej osoby zaczyna żartować lub wątpić w realność samobójstwa: Ty? Zawsze tak mówisz i jakoś nic do tej pory nie zrobiłeś(-aś)…

Co tak naprawdę należy zrobić? I dlaczego w ogóle musimy reagować?

JAK ZAREAGOWAĆ?

Po pierwsze takie słowa zawsze należy traktować jak wołanie o pomoc. Niezależnie od tego, co wydarzyło się wcześniej, jak dobrze znamy tę osobę, czy jaki mamy do niej stosunek i co wiemy o jej życiu, nie wolno nam bagatelizować tego typu słów. Media pełne są wzmianek o samobójstwach popełnionych przez „tak energicznych i wesołych”, rzekomo „pełnych życia” ludzi, po których nikt nie spodziewał się odebrania sobie życia. Nie wolno nam także zakładać, że ktoś tego nie zrobi, albo zrobi to tak, żeby go odratować, tylko „postraszyć”, bądź „ukarać” w ten sposób bliskich, czy otoczenie… Wbrew powszechnym opiniom, nie każda – „udawana” nawet – próba samobójcza kończy się odratowaniem ofiary własnych zamiarów. To prawda, że nieudanych prób samobójczych notuje się w Polsce i na świecie kilkakrotnie więcej, niż tych „udanych” – zakończonych zgonem, ale niezależnie od zamiarów sprawcy, nigdy nie wiemy, jaki finał będzie miała kolejna próba samobójstwa…

W zależności od sytuacji, w której podejrzewamy planowanie samobójstwa lub słyszymy słowa, w których nasz rozmówca zakłada, że samobójstwo jest czymś, co może rozwiązać jego problemy, możemy wyróżnić dwa schematy postępowania, które możemy podjąć. Pierwszy możemy nazwać schematem postępowania „zimnego”. Drugi – interwencją „na gorąco”, czyli na tu i teraz.

 

JAK ROZPOZNAĆ WYSOKIE RYZYKO SAMOBÓJSTWA?

Kiedy sytuacja jest bardzo niepokojąca, tzw. „gorąca”? Czynnikami, przy występowaniu których sytuację należy zakwalifikować jako stan podwyższonego ryzyka są sytuacje nagłe, występujące poza kontrolą osoby, która mówi o samobójstwie lub występujące u osoby, którą można zaliczyć do grupy podwyższonego ryzyka. Może to być jedno lub kilka występujących wspólnie czynników:

– silne wzburzenie emocjonalne spowodowane np. kłótnią, rozstaniem z dziewczyną/chłopakiem, mężem/żoną,

– nagłe wydarzenie powodujące traumę, silnie przeżywany stres, np. gwałt, przemoc (niezależnie od tego, czy dotyczy sprawcy, czy ofiary), wypadek, katastrofa, wszelkiego rodzaju utrata: osoby, mienia, zwolnienie z pracy, czy strata czysto finansowa, przegranie sprawy sądowej lub inne kłopoty z prawem, itp.,

– pozostawanie pod wpływem środków odurzających i zmieniających stan świadomości: alkohol, narkotyki, leki, itp. lub uzależnienie od takich środków,

– wcześniejsze próby samobójcze.

Jeśli zamiar popełnienia samobójstwa wyraża osoba w silnym wzburzeniu emocjonalnym, pod wpływem środków zmieniających świadomość, czy jej racjonalna ocena danej sytuacji może być zaburzona z innego powodu, np. przeżyła silną traumę, stres, np. zwolnienie z pracy, utratę kogoś bliskiego, czy znajomego, należy podjąć niezwłoczną interwencję.

Należy z wielką ostrożnością oceniać także rozmiar szkód, które pod wpływem wydarzenia poniosła osoba, której pomocy chcemy udzielić. Dla jednej osoby nieotrzymanie awansu lub przegranie sprawy sądowej o pomówienie może być dramatem na wielką skalę, podczas, gdy z perspektywy postronnego obserwatora może wydawać się, że są w życiu sprawy ważniejsze, a osoba, która mówi o samobójstwie nie może mówić poważnie… Silnym predyktorem zagrożenia samobójstwem jest pozostawanie w bliskim otoczeniu osoby, która wcześniej popełniła samobójstwo lub podjęła próbę samobójczą. Także osoby na pierwszych etapach przeżywania żałoby – także czyjejś śmierci z przyczyn naturalnych i innych niż samobójstwo – są w grupach wysokiego ryzyka. Wysoko należy także oceniać zagrożenie u osób z chorobą alkoholową, czy innymi uzależnieniami oraz niepełnosprawne, przewlekle chore, żyjące na marginesie społeczeństwa, borykające się z odtrąceniem z powodów rasowych, orientacji seksualnej, czy statusu społecznego. Słowa o samobójstwie, zwłaszcza z ust osoby, w której zachowaniu, czy wyglądzie ostatnio zaszły zmiany: jest bardziej smutna, albo wręcz przeciwnie, w nieuzasadniony sposób nadmiernie wesoła, znacznie utraciła na wadze, zaczęła się izolować od ludzi, stała się małomówna, wycofana, wpadła w długi, uzależniła się (np. od hazardu) lub w jej życiu zdarzyło się coś niepokojącego lub przykrego, powinny nas zaalarmować.

Statystyki policyjne mówią, że ponad 90% osób, które popełniły samobójstwo lub podjęły próbę samobójczą, mówiły o tym swoim bliskim przynajmniej raz.

 

INTERWENCJA NA GORĄCO, CZYLI POMOC NA TU I TERAZ

Po pierwsze warto wiedzieć, czego nie wolno robić:

  • Nie ignorować.
  • Nie zakładać, że to nerwy, że przejdzie.
  • Nie spekulować, że już wiele razy padały groźby samobójstwa i nic się nie złego nie wydarzyło…

Ponadto, nie oceniać, nie żartować, nie umniejszać cierpienia osoby, nie dawać rad… Zamiast tego:

  1. Ocenić zagrożenie biorąc pod uwagę wyżej opisane czynniki ryzyka.
  2. Jeśli jest szansa, w miarę możliwości spokojnie porozmawiać z osobą, która mówi o samobójstwie. W rozmowie warto poinformować ją o konieczności zgłoszenia sytuacji do służb interwencyjnych pod nr telefonu 112.
  3. Koniecznie należy poinformować tę osobę, że nasze działania wynikają z troski o nią.
  4. Powiedzieć, że jeśli mówi o samobójstwie, jest to dla nas sytuacja zagrażająca jej życiu i jesteśmy zobligowani zapewnić jej profesjonalną pomoc – nawet niezależnie od jej woli.
  5. Pozostać z osobą zagrożoną samobójstwem tak długo, aż znajdzie się pod opieką lekarską bądź psychologiczną, ewentualnie pod opieką policji, która podejmie się transportu osoby do szpitala.

 

SCENARIUSZ „ZIMNY”

W scenariuszu zimnym mamy do czynienia z sytuacją, gdy słowa o samobójstwie padają w zwykłej rozmowie dwóch przyjaciół, na spotkaniu towarzyskim przy okazji innych tematów, czy w kłótni o lekkim i umiarkowanym nasileniu, czy po powrocie ze szkoły/pracy, w której wydarzyło się coś przykrego. Każdorazowo, nawet w sytuacji, gdy nie widzimy realnego zagrożenia, a wcześniej zdarzały się różnice zdań, kłótnie, ciche dni, czy wybuchy agresji u takiej osoby, słowa o samobójstwie – nawet wykrzyczane w emocjach – należy traktować jak wołanie o pomoc. Należy mieć na uwadze, że agresywne zachowanie może być wskaźnikiem rozwijającej się depresji.

 

JAK POMÓC I NIE ZASZKODZIĆ?

Nie jesteśmy w stanie ocenić, jak wielkie cierpienie przeżywa ktoś, kto mówi do nas o chęci zakończenia własnego życia. Nie nam oceniać, czy to zrobi, czy nie. Czy mówi to, żeby nami wstrząsnąć, ukarać, czy sprawić nam przykrość… Nasza ocena tej sytuacji nie powinna przesłaniać faktu, że takie słowa, to najczęściej wskaźnik ogromnego wewnętrznego cierpienia człowieka, oznaka utraty nadziei na poprawę swojej sytuacji i to my usłyszeliśmy wołanie o pomoc. Nawet jeśli słowa o samobójstwie zostaną poprzedzone lub domknięte słowami: „ale na pewno tego nie zrobię”, to osoba, która je wypowiedziała powinna w trybie pilnym uzyskać specjalistyczną pomoc psychologiczną i psychiatryczną. Warto przedstawić także wariant pomocy „gorącej” (jak opisane wyżej). Osoba może zupełnie inaczej oceniać swój stan, niż jej otoczenie. Może się okazać, że to, co my oceniliśmy na małe zagrożenie, dla osoby zagrożonej samobójstwem będzie stanowiło przesłankę do leczenia szpitalnego i że będzie chciała takiej pilnej pomocy. Należy wtedy taką pomoc zorganizować w porozumieniu ze służbami interwencyjnymi (tel. 112).

W trybie „zimniejszym” najszybciej jak to możliwe należy zaproponować osobie wizytę u psychologa i/lub lekarza psychiatry, którzy pokierują dalszym leczeniem. Najlepiej nie zostawiać tego samej zainteresowanej. Depresja jest bardzo podstępną chorobą, która często objawia się charakterystycznym rytmem dobowym. Osoba, która wieczorem, po rozmowie deklaruje, że „jutro” poszuka psychologa, może naprawdę w to wierzyć, ale kolejny poranek może jej odebrać siły do walki o siebie. Dlatego warto jej pomóc, zorganizować wizytę, a nawet w dniu wizyty pojechać z nią do poradni. Z uwagi na to, że nie wszyscy lekarze psychiatrzy i nie wszyscy psychologowie są przygotowani do pracy z osobami zagrożonymi samobójstwem (a także z uwagi na to, że osoba może tego nie ujawnić na pierwszej wizycie konsultacyjnej), specjalistę należy poinformować przed umówieniem wizyty, że dana osoba wykazuje skłonności samobójcze.

 

GDY NIE UDA SIĘ POMÓC…

Fakt, że komuś zależy na naszym zdrowiu, życiu, jest już ogromnym czynnikiem leczącym. Brak oceniania, zrzędzenia, unikanie porad typu „weź się w garść” i „będzie dobrze”, bezinteresowna i niezwłoczna oraz bardzo konkretna pomoc (umówienie i zawiezienie do specjalisty), to coś, czego osoba zagrożona samobójstwem potrzebuje od nas najbardziej. Przez sam fakt, że jesteście, pomagacie, akceptujecie, można uratować zdrowie i życie niedoszłego samobójcy.

Warto też wspomnieć, że czasami mimo wsparcia, wysiłków wszystkich – i bliskich, i lekarzy, psychologów, dana osoba wybiera śmierć w miejsce życia. Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć i zapobiec takim zdarzeniom. Jeśli ktoś podejmie taką decyzję, może to zrobić na przysłowiową „sekundę spuszczony z oka”. W takiej sytuacji, możemy jedynie mieć w pamięci fakt, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, żeby ją uratować. Utrata bliskiej osoby – szczególnie w wyniku śmierci samobójczej – wiąże się zawsze z wielkim wstrząsem i warto w takiej sytuacji udać się na kilka spotkań z psychologiem, aby chociaż trochę zmniejszyć własne cierpienie.

 

SPECJALISTYCZNA POMOC W PSYCHOLODZY24.PL

Jeśli ktoś z Twoich bliskich lub znajomych wykazuje wyżej opisane skłonności, mówi o samobójstwie, samookalecza się, pamiętaj, że w poradni Psycholodzy24.pl znajdziesz profesjonalną pomoc. Na wstępną konsultację można przyjechać także bez osoby zainteresowanej, a podczas rozmowy z profesjonalistą – w odniesieniu do konkretnej sytuacji – ułożyć realny plan pomocy. Możliwe są konsultacje lub interwencja psychologiczna online, a nawet – w uzasadnionych przypadkach – interwencyjne wizyty domowe. Serdecznie zapraszamy.

Telefony oraz możliwość zapisów bez konieczności dzwonienia znajdą Państwo na stronie www.psycholodzy24.pl/kontakt/  (należy kliknąć w przycisk „Umów się na wizytę on-line”).

 

Nasi specjaliści