rejestracja@psycholodzy24.pl

+48 22 350 77 77

Kobieta woła pośród tłumu na ulicy, a mijające ją osoby patrzą przed siebie lub na telefony.

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego 2026. Jak naprawdę usłyszeć drugą osobę?

Można być w tłumie i wciąż nie być usłyszanym. Ilustracja kampanii zachęca do zauważenia drugiej osoby i wysłuchania jej potrzeb.

10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Tegoroczna kampania Światowej Organizacji Zdrowia zwraca uwagę na doświadczenia osób, które same mierzyły się z trudnościami psychicznymi. Jej sens nie kończy się na zaproszeniu tych osób do opowiedzenia swojej historii. Chodzi również o to, by ich głos miał wpływ na decyzje dotyczące pomocy.

Ta myśl jest ważna nie tylko dla instytucji i specjalistów. Dotyczy też zwykłych rozmów w domu, pracy i wśród przyjaciół. Kiedy bliska osoba mówi, że jest jej trudno, łatwo odruchowo szukać rozwiązania. Radzimy, porównujemy, uspokajamy. Tymczasem czasem najpierw trzeba dowiedzieć się, czego ta osoba potrzebuje i na co jest gotowa.

Nie każda rozmowa będzie przełomem. Nie musimy też znać odpowiedzi na wszystko. Możemy jednak stworzyć warunki, w których druga osoba nie będzie musiała bronić swojego doświadczenia ani tłumaczyć się z tego, że czuje się inaczej niż my.

Słuchanie to nie czekanie na swoją kolej

Można milczeć, a mimo to nie słuchać. Jeśli w głowie układamy już radę lub argument, łatwo ominąć to, co dla rozmówcy najważniejsze. Uważne słuchanie zaczyna się od ciekawości: co ta osoba chce mi powiedzieć, jak ona rozumie swoją sytuację i jakiej pomocy oczekuje?

Pomaga proste pytanie: „Chcesz, żebym teraz po prostu posłuchał, czy mam pomóc Ci pomyśleć, co dalej?”. Nie zakłada ono, że każdy potrzebuje tego samego. Pozwala też odróżnić potrzebę rozmowy od potrzeby konkretnego działania, na przykład wspólnego znalezienia specjalisty albo pomocy w codziennych obowiązkach.

Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy dobrze rozumiemy rozmówcę, możemy powiedzieć: „Słyszę, że najbardziej męczy Cię teraz brak siły rano. Dobrze to rozumiem?”. To zaproszenie do poprawienia nas, a nie próba nazwania czyjegoś stanu za niego.

Jak zacząć, gdy widzisz, że komuś jest trudno?

Nie trzeba czekać na idealne słowa. Lepiej odnieść się do czegoś konkretnego i zostawić przestrzeń na odpowiedź: „Zauważyłam, że ostatnio rzadziej się odzywasz. Martwię się o Ciebie. Chcesz pogadać?”. Taka rozmowa ma większą szansę się rozpocząć niż pytanie zadane przy innych osobach albo w pośpiechu.

Warto wybrać spokojny moment, odłożyć telefon i nie wymagać natychmiastowego zwierzenia. Można zaproponować spacer, herbatę albo krótką rozmowę przez telefon. Dla niektórych łatwiejsze będzie napisanie wiadomości niż mówienie twarzą w twarz.

Jeśli ktoś odpowie „nie teraz”, można uszanować tę granicę i wrócić później z prostym komunikatem: „Jestem, gdy będziesz chciał porozmawiać”. Odmowa jednej rozmowy nie oznacza, że oferta wsparcia była bez sensu.

Czego lepiej nie mówić?

Zdania „inni mają gorzej”, „weź się w garść” lub „po prostu przestań o tym myśleć” mogą zamknąć rozmowę, nawet jeśli wypowiadamy je z troski. Porównanie nie mówi nic o tym, jak ciężkie jest czyjeś własne doświadczenie. Podobnie zapewnienie „na pewno będzie dobrze” może brzmieć jak prośba o szybkie zakończenie trudnego tematu.

Nie trzeba też zgadywać diagnozy na podstawie kilku zdań. Bliska osoba może przeżywać przeciążenie, żałobę, lęk albo coś, czego jeszcze nie umie nazwać. Rozmowa z przyjacielem nie zastępuje oceny specjalisty. Bezpieczniej powiedzieć: „To brzmi trudno. Czy chcesz opowiedzieć mi więcej?” niż nadawać etykietę, która nie musi pasować.

Rady są przydatne wtedy, gdy ktoś ich chce. Zanim powiesz, co zrobiłbyś na jego miejscu, zapytaj: „Mam pewien pomysł. Chcesz go usłyszeć?”. To niewielka zmiana, ale oddaje drugiej osobie decyzję o kierunku rozmowy.

Od słów do konkretnej pomocy

Usłyszenie czyjejś historii ma znaczenie, ale wsparcie nie powinno kończyć się na zdaniu „odezwij się, gdyby coś”. Taka propozycja wymaga od osoby w trudnej sytuacji kolejnego wysiłku: musi wymyślić, o co poprosić, i jeszcze raz rozpocząć temat.

Możesz zaproponować coś określonego: „Mogę jutro zadzwonić i sprawdzić, jak się czujesz”, „Mogę pójść z Tobą na pierwszą wizytę” albo „Mogę dziś zrobić zakupy”. Warto dodać pytanie: „Czy to byłoby dla Ciebie pomocne?”. Nawet dobra intencja nie daje nam prawa decydować za drugą osobę.

Jeżeli rozmówca chce skorzystać z profesjonalnego wsparcia, możesz pomóc zebrać informacje o formach pomocy, terminach i sposobie umówienia wizyty. Nie naciskaj na jedną drogę tylko dlatego, że Tobie wydaje się najlepsza. Ważne, by osoba zainteresowana miała możliwość zadania pytań i podjęcia świadomej decyzji.

A jeśli to Ty potrzebujesz, żeby ktoś Cię usłyszał?

Nie musisz opowiadać całej historii od razu. Możesz zacząć od jednego zdania: „Ostatnio trudno mi sobie z tym radzić” albo „Nie potrzebuję teraz rady, ale chciałbym, żebyś mnie wysłuchał”. Masz prawo powiedzieć, czego nie chcesz omawiać i co pomogłoby Ci w tej chwili.

Jeśli pierwsza osoba nie potrafi odpowiedzieć tak, jak potrzebujesz, nie oznacza to, że Twoja trudność jest nieważna. Czasem warto zwrócić się do kogoś innego: zaufanej osoby, lekarza rodzinnego, psychologa lub psychiatry. Pomoc nie musi zaczynać się od pewności, co dokładnie się dzieje. Może zacząć się od opisania tego, jak wygląda Twój dzień i co budzi niepokój.

Kiedy rozmowa z bliskim to za mało?

Jeśli trudności utrzymują się, nasilają albo utrudniają sen, pracę, naukę i relacje, warto skonsultować się ze specjalistą. Podczas pierwszej wizyty można omówić objawy, sytuację życiową i dostępne formy pomocy. Nie trzeba wcześniej samodzielnie stawiać sobie rozpoznania.

W przypadku dziecka lub nastolatka szczególnie ważne jest potraktowanie jego słów poważnie. Nie sprowadzajmy każdej zmiany zachowania do „takiego wieku”. Można zapytać, co się zmieniło i czego młoda osoba potrzebuje od dorosłych, a jednocześnie zadbać o profesjonalną ocenę, gdy trudności są wyraźne lub narastają.

Gdy pojawia się bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, nie czekaj na planową konsultację. Zadzwoń pod numer alarmowy 112. Dorośli w kryzysie mogą także skorzystać z całodobowego, bezpłatnego telefonu wsparcia 800 70 2222, a dzieci i młodzież z telefonu 116 111. Te formy pomocy nie zastępują interwencji służb ratunkowych w nagłym zagrożeniu.

Głos osoby, której pomagamy, ma znaczenie

Tegoroczny Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego przypomina o czymś więcej niż życzliwej rozmowie. Doświadczenie osoby korzystającej z pomocy jest wiedzą o tym, co jej służy, co przeszkadza i czego brakuje. W domu możemy zacząć od pytania. W gabinecie ważne jest wspólne omawianie celu i możliwych kroków. W systemie ochrony zdrowia to także zaproszenie osób z doświadczeniem kryzysu do współtworzenia usług, z których korzystają.

Nie musimy mówić za kogoś, żeby go wesprzeć. Możemy słuchać, pytać o zgodę, proponować konkretną pomoc i zostawić miejsce na jego decyzję. To dobry początek nie tylko 10 października.

Jeśli Ty lub bliska Ci osoba chcecie porozmawiać ze specjalistą, skontaktuj się z poradnią Psycholodzy24. Podczas kontaktu można opisać sytuację i zapytać o odpowiednią formę konsultacji dla dorosłego, nastolatka albo dziecka.

Umów konsultację

Skorzystaj z pomocy psychologa

Podstrona Kontakt
Przejdź do treści